Liga hiszpańska [Primera Division] - Sezon 2008/2009

Rafael van der Vaart, pomocnik Realu Madryt ostrzega: - Teraz to Barcelona jest pod presją; Po ostatniej kolejce ligi hiszpańskiej, walka o tytuł mistrzowski nabrała rumieńców. Real pewnie pokonał Sevillę, zaś Barcelona jedynie zremisowała z Valencią. - Wygrana z Sevillą to doskonały rezultat przed wielkim meczem z Barceloną, który czeka nas już w najbliższej kolejce - cieszy się Van der Vaart.

Napastnik Barcelony, Thierry Henry, zapewnił, że sobotni remis w lidze z Valencią (2-2) nie wpłynie na ich słabszą postawę w najbliższych meczach z Chelsea i Realem Madryt. "Blaugrana" uważana jest za faworyta do zwycięstwa tegorocznej Ligi Mistrzów. Francuz twierdzi, że jego drużyna udowodniła wielka wolę walki w ostatnim meczu ligowym.

Zawodnicy Realu Madryt wytrzymali presję i wykorzystali sobotni remis rywala do mistrzostwa - Barcelony z Valencią (2:2); "Królewscy" pokonali w niedzielę Sevillę 4:2 i zmniejszyli dzięki temu stratę do lidera z 6 do 4 punktów. Tymczasem podopieczni Manolo Jimeneza doznali czwartej porażki z rzędu i zajęcie przez nich 3. lokaty na koniec sezonu jest coraz mniej prawdopodobne.

W meczu 33. kolejki Primera Division Villarreal pokonał na wyjeździe Getafe i zdobył ważne trzy punkty zbliżające zespół do ponownej gry w europejskich pucharach. Goście objęli prowadzenie już w 16. minucie meczu, a mocnym strzałem z prawej nogi w środek bramki popisał się Joan Capdevila. Obie drużyny miały ochotę na zmianę wyniku, ale dobrze spisywali się bramkarze. Tuż przed przerwą piłkarzom Villarreal udało się jednak ponownie zaskoczyć gospodarzy. Tym razem na uderzenie zza pola karnego, po podaniu Nihata Kahveciego, zdecydował się Joseba Llorente i znalazł drogę do siatki Getafe.